Jak dostrzec dezinformację pośród protestów Black Lives Matter

Główny Nauka I Technika

Z każdym ważnym wydarzeniem politycznym pojawia się całun dezinformacji, oszustw i teorii spiskowych, z których wszystkie kwitną w naszym zdominowanym przez media społecznościowe życiu. Chociaż Twitter, Instagram i Facebook zapewniają publicznie platformy do udostępniania obrazów niezmienionych przez soczewki środków masowego przekazu, mogą one również być wylęgarnią propagandy i fałszywych informacji.





Obecne protesty przeciwko brutalności policji i systemowemu rasizmowi po zabójstwie George'a Floyda z rąk białego policjanta w zeszłym tygodniu nie są niestety wyjątkiem. Demonstracje rozpoczęły się w USA w zeszłym tygodniu po tym, jak 44-letni Derek Chauvin zamordował Floyda, 46-letniego Afroamerykanina, klęcząc na jego szyi przez dziewięć minut, ignorując jego okrzyki „proszę, nie mogę oddychać”. Od czasu jego zabójstwa demonstracje Black Lives Matter rozprzestrzeniły się na cały świat, z protestami solidarnościowymi w Wielkiej Brytanii i całej Europie, a także w Australii, Brazylii, Syrii i nie tylko.

Stany Zjednoczone są świadkami największego powstania cywilnego od ponad 50 lat, a wielu twierdzi, że oznacza to symboliczny koniec prezydentury Trumpa. Gdy miliony wychodzą na ulice, internetowy młyn plotek znów się burzy - w żadnym wypadku nie pomógł mu sam prezydent USA, który próbuje wykorzystać kryzys dla własnego zysku politycznego.



Zdyskredytowanie protestujących jest bardzo wyraźną strategią Donalda Trumpa, mówi Dazed Stephan Lewandowsky, profesor psychologii poznawczej na Uniwersytecie w Bristolu. Nie przyjął żadnej odpowiedzialności ani nie wyraził żadnego zrozumienia, więc wśród niektórych osób jest wyraźny zamiar (pójścia za jego przykładem i oczerniania demonstrantów). Lewandowsky mówi, że aby to zrobić, wiele osób będzie uciekać się do dzielenia się dezinformacją w celu zbrojenia protestujących i zwrócenia przeciwko nim opinii publicznej.



Aby być na bieżąco, BuzzFeed News uruchomił lista bieżąca mistyfikacji i wprowadzających w błąd postów na temat protestów, od cenzury TikTok po stare zdjęcia udające nowe. Tutaj Dazed rozmawia z ekspertami o tym, jak wykryć oszustwa i dezinformacje oraz co możesz zrobić, aby nie wierzyć w nie i nie podsycać ich.



SPRAWDŹ ŹRÓDŁO

Większość przykładów fałszywych wiadomości można dość łatwo obalić za pomocą prostego wyszukiwania w Google, wyjaśnia Matthew Hornsey, psycholog społeczny z University of Queensland Business School. Świat by się zmienił, gdyby ludzie po prostu zwolnili tempo, zanim polubili lub przesłali dalej post. Szybkie przekazanie czegoś, co wydaje się mieć dobre intencje, może wyrządzić ogromną szkodę. Jednym ze sposobów potwierdzenia wiarygodności postu fotograficznego jest odwrócone wyszukiwanie obrazów w Google - coś, co zostało użyte do obalenia ostatnich zdjęć płonących budynków, które zostały fałszywie przypisane obecnym protestom BLM.



Często fałszywe informacje można obalić, klikając po prostu użytkownika, który je opublikował. Konto na Twitterze @ Breaking9II - które od tego czasu zostało zawieszone - udostępniło post sugerujący, że podczas protestów podpalono McDonald's. Ci, którzy kliknęliby na konto, zobaczyliby, że w biografii opisywano się jako parodia. Jeśli polubisz lub prześlesz dalej fałszywy post, najlepiej przyznać się do błędu i powiedzieć obserwującym, że wiadomość jest fałszywa - to powstrzyma jej dalsze rozprzestrzenianie się.

Byłoby ogromna różnica, gdyby ludzie zwolnili tempo przed przesłaniem posta ponownie. Szybkie przekazanie czegoś, co wydaje się być dobrą intencją, może wyrządzić ogromną krzywdę - Matthew Hornsey, psycholog społeczny

ZAWSZE BĄDŹ SKEPTYCZNY

Weź wszystko, co widzisz w mediach społecznościowych z przymrużeniem oka. Na przykład plik najnowszy film pojawił się na Twitterze, który rzekomo przedstawiał aresztowanie agenta FBI podczas obecnych protestów. Jak się okazuje, klip został nakręcony ponad rok temu i nie ma dowodów na to, że mężczyzna w nim pracował dla FBI (chociaż był profilowany pod względem rasowym przez policję). Ludzie rozpowszechniają fałszywe informacje, a następnie inni je zbierają i krążą one szybciej, mówi Lewandowsky, więc kluczową rzeczą dla jednostki jest sceptycyzm i sprawdzanie, co retweetujesz.

Lewandowsky uważa, że ​​kluczem do zapewnienia, że ​​opinia publiczna pozostanie sceptyczna, jest zachęcenie ich do uświadomienia sobie niebezpieczeństwa dezinformacji przed kryzysem - jest to znane jako „prebunking”. Musisz wyprzedzić grę, mówi Lewandowsky Oszołomiony. (Na przykład w przypadku koronawirusa), jeśli powiesz ludziom z wyprzedzeniem, `` podczas pandemii prawdopodobnie pojawią się teorie spiskowe, więc uważaj, co się dzieje - oto znaki '', istnieją dowody sugerujące, że czyni ich to bardziej odporny na dezinformację. Podczas gdy pandemia - która jest spowodowana przez coś w dużej mierze poza ludzką kontrolą - bardzo różni się od masowych protestów nierozerwalnie związanych z przywództwem politycznym, idea edukowania ludzi o możliwości dezinformacji jest wciąż aktualna. Może się to zdarzyć nawet w mediach społecznościowych i może być udostępniane znajomym, zamiast pochodzić od ekspertów.

UWAŻAJ NA MOTYWACJE

W niektórych przypadkach dezinformacja nie jest celowo rozpowszechniana. Kiedy ludzie rozpowszechniają te tweety (o protestach), myślę, że to dobre intencje, mówi Hornsey. Ludzie chcą ostrzec swoich przyjaciół o „tajemnej wiedzy”, którą posiadają.

Niezamierzone rozpowszechnianie fałszywych informacji można również przypisać zamieszaniu, mówi Lewandowsky. Ludzie tak naprawdę nie wiedzą, co się dzieje, wyjaśnia, sprawy idą nie tak, stają się wirusowe, a potem mamy tę globalną grę chińskich szeptów i nagle wiadomość zostaje zniekształcona. Myślę, że w szybko zmieniającej się sytuacji kryzysowej nie powinniśmy lekceważyć zdolności ludzi do popełnienia błędu, zamiast być złośliwymi.

Jednak, chociaż wielokrotne udostępnianie fałszywego wpisu przez wiele osób może być przypadkowe, Lewandowsky zapewnia: Ktoś musiał rozpocząć łańcuch, a ta osoba musiała wiedzieć, że to, co robi, było złe. Nie możesz tego zaakceptować, w żadnych okolicznościach, a częściej niż nie, możesz założyć, że kryje się za tym motyw polityczny.

jak to jest być brzydkim?

Mistyfikacja rzadko ma swoje źródło w dobrych intencjach, mówi Hornsey Dazed. Pochodzą od kogoś, kto ma program, który zwykle jest samolubny - aby zwrócić na siebie uwagę - lub złośliwy - aby szerzyć rasistowskie kłamstwa. Eksperci ostrzegają, że grupy ekstremistyczne wykorzystują dezinformację podczas protestów, aby jeszcze bardziej zaognić napięcia i wywołać przytłaczające poczucie zamieszania.

Badacz Ahmer Arif powiedział Business Insider : Na pewno ma tu miejsce wiele operacji informacyjnych, konstruowanie fałszywych person i partii, które przedstawiają się jako aktywiści, którzy mogą być agencjami sponsorowanymi przez państwo. Użytkownicy mediów społecznościowych powinni zdawać sobie sprawę z tego, że boty przejmują hashtagi i kooptują je dla własnych korzyści politycznych - co prawdopodobnie jest zgodne z państwem, w przeciwieństwie do tych, które bronią praw obywatelskich.

Dla ludzi, którzy mają interes w podsycaniu nieufności i nienawiści, media społecznościowe są ich pierwszą linią i postrzegają cię jako swoich żołnierzy, zapewnia Hornsey. Dezinformacja jest wykorzystywana do osłabiania rządów, promowania rasizmu, rekrutowania radykalnych ekstremistów i popełniania przestępstw. Jeśli nie wspierasz tych programów, nie przekazuj dalej informacji, których nie zweryfikowałeś.

POLEGAJ NA REPUTERALNYCH ŹRÓDŁACH WIADOMOŚCI

Może się to wydawać proste, ale to jedyny niezawodny sposób na całkowite obalenie dezinformacji. W wielu przypadkach - zwłaszcza jeśli chodzi o globalne protesty - dziennikarze widzieli te same fałszywe wiadomości, co opinia publiczna i przeprowadzili odpowiednie badania, aby dowiedzieć się prawdy, publikując wyniki w Internecie, aby umożliwić szybkie sprawdzenie faktów. Warto również trzymać się dobrze znanych serwisów informacyjnych, takich jak BBC lub Opiekun , którzy często mają relacje na żywo z ważnych wydarzeń politycznych.

Jeśli jesteś zdeterminowany, aby otrzymywać wiadomości z Twittera, trzymaj się renomowanych kont informacyjnych lub obserwuj zweryfikowanych reporterów. Jeśli konto jest oznaczone niebieskim ptaszkiem i mówi, że jest reporterem, możesz mieć dużą pewność, że (co tweetują) będzie poprawne, mówi Lewandowsky.

Warto jednak pamiętać, że niektóre źródła wiadomości mogą demonizować protestujących , pokazujący materiał filmowy przedstawiający solidarnie klęczących policjantów, ale nie udostępniający filmów, na których zastosowano niesprawiedliwą przemoc wobec demonstrantów.